Zeszłoroczny grudzień

Rok temu o podobnej porze Karolek miał dopiero kilka miesięcy. Była to jego pierwsza gwiazdka 🙂  Światełka, bombki i kolorowe dekoracje podziwiał swoimi wielkimi oczkami – współpracował idealnie! Jesteście ciekawi jak zmieniła się i rozbudowała zimowa stylizacja w tym roku?      

Dobry czas

Zdarza nam się narzekać na jesień, ale nie w tym roku. Teraz grają nam tylko ciepłe tony, złoto-czerwone kolory. Gonitwa w liściach, kasztany, patyki, spacerki. Chwilo trwaj! Na zdjęciach półtoraroczny Karolek.

Wizyta u rodziców

Gdy przyszłam odwiedzić rodziców maleńkiej Madzi, jej siostra miała już roczek. Właściwie nie już, tylko roczek. Dwie małe dzidzie, cztery ręce rodziców, nowy dla nich świat, podwójna ilość uśmiechów i trosk. Świetnie dają sobie radę!

Jesień 2018

Wyjątkowa przyznajcie. Naszą małą tradycją jest to, by jesienią, tą piękną malowniczą porą zrobić kilka fotek ze złotem, żółtymi refleksami i spokojnym, stanowczym brązem. Na zdjęciach najlepszy kolega Kamyka z mamą 🙂  

Dziś

Trzy lata jak mrugnięcie okiem a przecież tyle się wydarzyło. Znacie to pewnie. Kiedy uśmiecha się na Wasz widok, uspokaja i przestaje płakać w Waszych objęciach, zaczyna nieporadnie mówić, aż tu nagle ma tyle latek, by w wyobraźni widzieć wieloryba w cieniu na suficie. I co jest takie samo, jak w dniu kiedy się urodził?…

Wszystko zaczęło się trzy lata temu

Wszystko zaczęło się trzy lata temu – zaczęłam widzieć to, na co wcześniej nie zwracałam uwagi. Zaczęłam być uważna, zwolniłam. Patrzyłam na małego człowieka który zmieniał się szybciej, niż nadążałam. Chciałam to wszystko zapamiętać, zapisać obrazem.

Juju

Julka z czasów, kiedy była Juju, mogła zmywać z mamą naczynia, lecz koniecznie w sukience z falbanami i zasypiała na stojąco. Nie zmieniło się to, że dalej jest bardzo mądrą dziewczynką, która nie raz swoją dojrzałością mocno mnie zaskoczyła.

Pola – pierwsza mała twarzyczka

Wiele lat temu, kiedy nie myślałam jeszcze nawet po cichu o zdjęciach dla Was, kiedy nie było fandoo i planów na pracę w stu procentach zgodną z pasją urodziła się mała Pola. Pierwsza dzidzia wśród naszych znajomych. Odwiedziłam ją i zatrzymałam kilka spojrzeń wielkich oczek na tych zdjęciach.

Witajcie

Kiedy myślę od czego zaczęła się moja przygoda z fotografią przypominam sobie jeszcze aparat z rolką i filmem kodaka. Wakacje gdzie fotografowałam każdy listek i drzewo, pierwszy aparat cyfrowy gdzie spacer trwał dwa razy dłużej, bo kadr, bo światło… od tego czasu wiele się zmieniło w technologii ale esencja została ta sama. Uchwycić chwilę w ten…